Kocioł wiedzy
Blogerki na patelni- Just My Delicious
Kategoria: Artykuły
W tym tygodniu naszą bohaterką jest Paulina. Prowadzi ona zapewne wielu z nas dobrze znanego bloga Just My Delicious. Poznajcie jej kulinarną historię.

1. Od kiedy prowadzisz kulinarnego bloga?


Odkąd zdałam sobie sprawę, że jestem totalną kaciałą w kuchni. Gdy pod koniec dnia mogłam z czystym sumieniem stwierdzić, że żaden garnek nie wymaga szorowania, najpewniej był to dzień, podczas którego nie miałam czasu stać przy garach. A jak na złość, takie dni były wtedy absolutną rzadkością. Życie... Teraz jednak jest już całkiem dobrze, bo i garnki pozostają czyste i jest co jeść. Natomiast im więcej gotowałam, tym więcej przepisów gromadziłam, a im więcej przepisów mi przybywało tym więcej zdjęć potraw lądowało na moim twardym dysku. W efekcie tego natłoku kulinarnych zbiorów, w marcu 2010 roku postanowiłam uporządkować całość tworząc własny blog, na którym w pierwotnym zamierzeniu miałam umieszczać przepisy ze zdjęciami na dania, które sama z satysfakcjonującym efektem zarówno smakowym, jak i wizualnym przyrządziłam ku uciesze mojej oraz potomnych. Z czasem okazało się, że na Just My Delicious zagląda coraz więcej i więcej osób, co sprawiło, że zaczęłam przykładać się do tego co robię ze zdwojoną siłą.

2. Jak zaczęła sie Twoja przygoda z gotowaniem

Po części moje początki z gotowaniem zostały opisane w punkcie pierwszym. Była to więc swoista reakcja łańcuchowa, w konsekwencji której Just My Delicious ujrzało całodobowe światło blogosfery. Zatem moja fascynująca przygoda z gotowaniem rozpoczęła się z chwilą założenia bloga i trwa do chwili obecnej (i oby jak najdłużej!). W dzieciństwie zwykle pomagałam głównie podczas przygotowywania ciasteczek, ciast i uszek przeznaczonych do wigilijnego barszczu. Często robiłam też zupy, które najbardziej zachwalał dziadek (zapewne z faktu sporej ilości dodawanego przeze mnie pieprzu, który w zupach babci odgrywał mało znaczącą rolę). Z drugim dziadkiem natomiast uwielbiałam oglądać francuskojęzyczne programy kulinarne. Nigdy jednak nie wykazywałam się ambicjami wskazującymi na moją ponadprzeciętną fascynację pichceniem, jaka ma miejsce obecnie. Wychodząc z założenia, że życie jest najbardziej fascynujące, gdy jest spontaniczne i nieprzewidywalne w swoim często paradoksalnym zestawieniu przeciwstawnych cech dziś mogę powiedzieć, że niezmiernie podoba mi się to życie wraz z całą paletą jego barw. A blog Just My Delicious jest jedną z nich, którą bardzo sobie cenię.

3. Skąd czerpiesz kulinarne inspiracje?

Kulinarne inspiracje czerpię przede wszystkim z życia. Dla uważnego obserwatora jest ono na tyle fascynujące, że potrafi dostrzec w nim wiele możliwości wartych wypróbowania w kuchni. Skarbnicą nieocenionych i sprawdzonych przepisów, z których korzystam jest kulinarny notatnik mojej cioci i przepisy podkradane mamie. To właśnie tam odnajduję bazowe receptury na wiele ciast, ciasteczek, czy innych potraw. Całą resztę dopasowuję do własnych preferencji smakowych i wizualnych. A z racji tego, że jestem skrajnym wzrokowcem nałogowo już zbieram zdjęcia, które w bliższej lub dalszej przyszłości mogą okazać się dla mnie inspiracją. Gotowanie przypomina mi patchwork – mnóstwo rozmaitych łatek złożonych w jedną tylko pozornie wykluczającą się całość. Od czasu do czasu lubię również podglądać Nigella`ę i Ramsay`a. Gordon fascynuje mnie swoją nieopisaną wręcz pasją oraz energią podczas przyrządzania potraw, mówienia o nich. W kuchni wypełnionej ostrymi jak brzytwa masywnymi nożami, aromatami i doskonałymi produktami ten mężczyzna sprawia wrażenie jakby był po środku jakiegoś ringu tuż przed stoczeniem ważnej walki. Podekscytowany, skoncentrowany i niecierpliwy. Podczas, gdy Nigella jest boginią przepełnioną seksapilem, słodyczą, rozmarzeniem na widok płynnej, lśniącej i gorącej czekolady, a co najważniejsze beztroską i zaplanowaną niedokładnością, która szczególnie mnie w niej ujmuje.

4. Jaka jest Twoja popisowa potrawa?

Do swoich popisowych dań mogę zaliczyć torty. Po pierwsze z każdym kolejnym lubię robić je coraz bardziej, po drugie każdy kolejny budzi zachwyt jedzących, co wpływa na mnie jako czynnik mobilizujący, a po trzecie podoba mi się, że w ich przygotowanie (o dziwo) muszę włożyć trochę więcej wysiłku i obmyślić wszystko po kolei, co wiąże się z pewną adrenaliną, która nie występuje podczas przygotowywania obiadów, czy ciasteczek. Nie jestem jeszcze na tyle pewna siebie w kuchni, aby stwierdzić, że torty to dla mnie pestka i mam szczerą nadzieję, że nigdy nie będę w tej kwestii dość pewna siebie, ponieważ będzie to jednoznaczne z zanikiem tej właśnie mobilizującej i pozytywnie na mnie wpływającej adrenaliny, która występuje podczas przyrządzania tortów. Poza tym lubię, gdy moje potrawy nie tylko smakowo wywołują zachwyt ze strony jedzących, dlatego staram się, aby każda z nich była wyjątkowa nie tylko dla mnie samej, ale również dla tych, którym zamierzam ją podać.

 
 
Zobacz także

Komentarze

Skomentuj


Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
 
Dodaj przepis
Kalendarz
ludzik sonda
Sonda
nie ma dobrego grilla bez:

   masła czosnkowego

   karkówki

   skrzynki zimnego piwka ;)

   kiełbasek

   chlebka z grilla !

 
Dodaj restauracje

Ostatnio zarejestrowani:
profil gagafl
profil martka91
profil ikadanak
profil delfina3
profil iza43216
 
Alma24
Blogerki na patelni - Sto kolorów kuchni

Dziś będziecie oszołomieni nie tylko bogactwem smaków, ale także zachwyci Was feeria barw, bo oto dziś na patelni
Bella Italia

Miasto:
Koszalin
Kuchnia:
Włoska
Dobre jedzonko, miła obsługa :) ...więcej »
 
05-12 12:44    MAHI MAHI...
05-12 12:42    potrawy pomagajace...
05-08 07:30    Witam Was.Jestem...
05-05 20:34    Masło czy...
05-01 00:17    Gdzie jecie...
04-29 18:30    Suszone białka...