Ciasto z delicjami siostry Anastazji łączy miękki biszkopt, delikatny krem budyniowy, galaretkę i charakterystyczne ciasteczka z pianką oraz owocową warstwą. Tekstury wyraźnie się przenikają: sprężysty spód, krem, miękkie delicje i lekko drżąca galaretka tworzą bardzo harmonijną całość. Aromat wanilii z kremu i owocowy zapach galaretki to typowe, domowe połączenie. Deser wygląda efektownie na stole, a jednocześnie przygotowanie jest spokojne do ogarnięcia w warunkach domowych, bez skomplikowanych technik. Najwięcej uwagi wymaga porządne ugotowanie budyniu i dobre schłodzenie każdej warstwy.
Składniki na ciasto z delicjami siostry Anastazji
Proporcje podane na klasyczną, dużą blachę ok. 25×35 cm. Blacha powinna być wysoka, z odpinanym bokiem lub wyłożona papierem do pieczenia.
- Biszkopt:
- 5 dużych jaj (w temperaturze pokojowej)
- 150 g drobnego cukru do wypieków
- 140 g mąki pszennej tortowej (typ 450 lub 500)
- 30 g mąki ziemniaczanej
- szczypta soli
- Krem budyniowy:
- 750 ml mleka 3,2%
- 2 opakowania (po 40 g) budyniu waniliowego bez cukru
- 5 łyżek cukru (ok. 80 g)
- 250 g miękkiego masła (min. 82% tłuszczu, w temperaturze pokojowej)
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukru z prawdziwą wanilią
- Warstwa z delicjami i galaretką:
- 2 duże opakowania delicji (ok. 300–350 g, najlepiej o smaku pomarańczowym lub wiśniowym)
- 2 opakowania galaretki w tym samym smaku co delicje
- 800 ml gorącej wody do rozpuszczenia galaretki (mniej niż na opakowaniu, żeby była bardziej zwarta)
- Dodatkowo:
- papier do pieczenia
- ewentualnie 2–3 łyżki soku z cytryny lub soku z pomarańczy do skropienia biszkoptu
Przygotowanie ciasta z delicjami siostry Anastazji
- Przygotowanie biszkoptu
Piekarnik nagrzać do 180°C (góra-dół, bez termoobiegu). Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Mąkę pszenną przesiać z mąką ziemniaczaną, odstawić. - Białka oddzielić od żółtek, ubić z dodatkiem szczypty soli na średnich obrotach, aż powstanie gęsta piana. Stopniowo dosypywać cukier, ciągle ubijając, aż masa stanie się gęsta, lśniąca i cukier całkowicie się rozpuści (zajmuje to zwykle 6–8 minut).
- Do ubitej piany wmiksować żółtka – jedno po drugim, krótko, na niskich obrotach. Następnie wsypać w dwóch partiach przesiane mąki i bardzo delikatnie wmieszać szpatułką, wykonując ruchy od dołu do góry, by nie zniszczyć puszystości.
- Masę biszkoptową przelać do przygotowanej formy, wyrównać. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 20–25 minut, do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu wyjąć formę, z wysokości ok. 20 cm delikatnie upuścić ją na blat (zapobiega to opadaniu biszkoptu), następnie odstawić do całkowitego wystudzenia. Wystudzony biszkopt oddzielić nożem od boków formy.
- Gotowanie budyniu
Odlać ok. 200 ml zimnego mleka, wymieszać dokładnie z proszkiem budyniowym, żeby nie było grudek. Pozostałe mleko (550 ml) zagotować z cukrem i wanilią. Gdy mleko zawrze, wlać mieszankę budyniową, intensywnie mieszając trzepaczką. Gotować na małym ogniu ok. 2 minuty od chwili zgęstnienia, ciągle mieszając, aż masa będzie gładka i bardzo gęsta. - Gorący budyń przełożyć do miski, przykryć folią spożywczą tak, by dotykała powierzchni (zapobiega powstaniu kożucha). Odstawić do całkowitego wystudzenia w temperaturze pokojowej. Budyń i masło przed łączeniem muszą mieć podobną, pokojową temperaturę – inaczej krem może się zwarzyć.
- Ucieranie masła i łączenie z budyniem
Miękkie masło umieścić w misie miksera i ucierać na puch przez ok. 5–7 minut, aż stanie się jasne i zwiększy objętość. Następnie dodawać po 1–2 łyżki wystudzonego budyniu, za każdym razem dokładnie miksując na średnich obrotach. W efekcie powstanie gładki, stabilny krem budyniowy. - Przygotowanie galaretki
Dwie galaretki rozpuścić w 800 ml bardzo gorącej wody, intensywnie mieszając, aż kryształki całkowicie się rozpuszczą. Odstawić do przestudzenia. Galaretka powinna osiągnąć konsystencję gęstego syropu – lekko tężejąca, ale nadal płynna. Zbyt rzadka spłynie między delicje, zbyt gęsta po prostu nie wypełni równomiernie warstwy. - Składanie ciasta – biszkopt i krem
Biszkopt można bardzo delikatnie skropić sokiem z cytryny lub pomarańczy (nie nasączać jak tortu, tylko lekko odświeżyć smak). Na biszkopt wyłożyć cały krem budyniowy, wyrównać szpatułką. Warto na tym etapie wstawić formę na ok. 15–20 minut do lodówki, żeby krem lekko stężał i stabilnie trzymał delicje. - Układanie delicji i zalewanie galaretką
Na lekko schłodzony krem budyniowy ułożyć delicje czekoladą do góry, w równych rzędach, jedna obok drugiej. Delicje delikatnie docisnąć palcami, żeby lekko weszły w krem, ale nie zanurzyły się całkowicie. Gdy galaretka jest już wyraźnie tężejąca (ale nadal płynna), wlać ją ostrożnie łyżką na wierzch ciasta, rozprowadzając równomiernie po całej powierzchni. Formę wstawić do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc.
Najlepszy efekt daje spokojne tempo pracy: budyń musi całkowicie ostygnąć, galaretka lekko stężeć, a po złożeniu całość powinna spędzić w lodówce co najmniej jedną noc – wtedy warstwy się „przegryzają”, a ciasto kroi się w idealne, równe kostki.
Stabilny krem budyniowy do ciasta z delicjami
Krem budyniowy jest podstawą tego deseru – zbyt rzadki rozjeżdża się przy krojeniu, zbyt ciężki dominuje delikatny smak delicji. W tym przepisie zastosowana jest dość klasyczna proporcja: na 750 ml mleka podwójna ilość budyniu i pełna kostka masła. Krem wychodzi zwarty, ale nadal aksamitny. Dobrze reaguje na chłodzenie, nie robi się „kamienny”, tylko trzyma kształt i daje się równo kroić.
Kluczowa jest temperatura składników przy łączeniu masła z budyniem. Budyń powinien być już całkowicie zimny, nie letni. Masło – miękkie, ale nie roztopione, najlepiej, gdy po naciśnięciu palcem jest plastyczne, jednak nie wypuszcza tłuszczu. Dzięki temu podczas ucierania masa się napowietrza, zamiast rozwarstwiać.
W razie gdyby krem się zwarzył (czasem zdarza się przy zbyt chłodnym budyniu), warto ustawić miskę z kremem na kilkanaście sekund nad garnkiem z bardzo ciepłą wodą i jeszcze raz krótko zmiksować. Najczęściej taka delikatna korekta temperatury całkowicie go ratuje.
Krem można też delikatnie modyfikować pod smak wybranych delicji: przy wersji pomarańczowej sprawdza się skórka starta z dobrze umytej pomarańczy, przy wiśniowej – kilka kropel aromatu migdałowego. Należy jednak uważać, żeby nie przesadzić z dodatkami – mają tylko podbić smak, nie przykryć wanilii.
Wartości odżywcze ciasta z delicjami siostry Anastazji
Ciasto z delicjami siostry Anastazji to typowy deser „od święta” – treściwy, bogaty w cukry i tłuszcz z masła oraz czekolady z delicji. Przy klasycznym krojeniu blachy 25×35 cm na ok. 24 porcje, jedna kostka to średnio 280–320 kcal, w zależności od rodzaju użytych delicji i dokładnej ilości cukru.
Najwięcej kalorii pochodzi z masła i ciastek – krem budyniowy jest tłusty i sycący. Warstwa biszkoptu jest stosunkowo lekka, natomiast galaretka dodaje głównie węglowodanów prostych, bez znacznej ilości tłuszczu. Białko pochodzi przede wszystkim z jajek w biszkopcie i częściowo z mleka w kremie.
Wersji „fit” trudno tu oczekiwać bez wyraźnej zmiany charakteru ciasta, ale przy okazji można nieco obniżyć kaloryczność: odrobinę zmniejszyć ilość cukru w budyniu (o 1–2 łyżki) i galaretce użyć mniejszej ilości wody, zamiast dokładać dodatkowy cukier. Warto też kroić ciasto na mniejsze porcje – deser jest na tyle syty, że mniejsza kostka w pełni zaspokaja ochotę na słodkie.
Jak podawać i przechowywać ciasto z delicjami
Ciasto najlepiej kroi się i smakuje dobrze schłodzone. Przed podaniem warto wyjąć je z lodówki na ok. 10–15 minut, wtedy krem lekko zmięknie, a smaki staną się wyraźniejsze. Do krojenia sprawdza się długi, ostry nóż zanurzony chwilę w gorącej wodzie i wytarty do sucha – dzięki temu galaretka nie będzie się ciągnąć, a warstwy pozostaną równe.
Porcje dobrze prezentują się na prostych, jasnych talerzykach – kolor galaretki i warstw jest wtedy ładnie widoczny. Jeśli deser trafia na stół świąteczny czy imprezowy, nie ma potrzeby dekorować go dodatkowo bitą śmietaną czy polewami – ciasto ma już wystarczająco dużo warstw i smaków. Ewentualnie można dodać na talerzyk plasterek pomarańczy lub kilka świeżych owoców w kolorze galaretki.
W lodówce, szczelnie przykryte (folią spożywczą lub pokrywą od blachy), ciasto spokojnie wytrzymuje 3–4 dni. Biszkopt lekko nawilża się od kremu, ale nie robi się rozmoczony, pod warunkiem że nie został nadmiernie nasączony na początku. Nie zaleca się mrożenia – po rozmrożeniu krem budyniowy traci strukturę, a galaretka może puścić wodę.
Ciasto z delicjami bez pieczenia – szybka wersja
Jeśli w kuchni akurat nie ma czasu na pieczenie biszkoptu, można przygotować wariant ciasta z delicjami bez pieczenia. Wtedy zamiast biszkoptu stosuje się spód z herbatników lub cienkiej warstwy biszkoptów okrągłych. Blachę wykłada się papierem, ciasno układa herbatniki, a na nie wylewa przygotowany krem budyniowy. Dalej układanie przebiega identycznie: delicje na krem, a na wierzch dobrze schłodzona, tężejąca galaretka.
Przy spodzie z herbatników warto pamiętać, że lekko zmiękną od kremu, ale potrzebują na to czasu – takie ciasto jeszcze bardziej zyskuje po całej nocy w lodówce. Herbatniki najlepiej wybierać klasyczne, nie za słodkie, bo w połączeniu z kremem i delicjami całość może wyjść zbyt ciężka.
W tej wersji szczególne znaczenie ma gęstość kremu budyniowego. Musi być naprawdę zwarty, żeby utrzymał strukturę ciasta bez stabilnego, pieczonego spodu. Zwiększenie ilości budyniu (np. o połowę opakowania) lub zmniejszenie mleka o 50–100 ml daje jeszcze pewniejszy efekt, jeśli ciasto ma długo stać w cieplejszym miejscu (np. podczas przyjęcia).
Ciasto z delicjami w wariancie bez pieczenia sprawdza się szczególnie latem, kiedy piekarnik niekoniecznie jest pożądany w kuchni. Krem budyniowy można wtedy dodatkowo podkręcić odrobiną skórki cytrynowej, co przy galaretce cytrynowej lub pomarańczowej daje bardzo orzeźwiający efekt, przy zachowaniu charakterystycznej struktury i pomysłu siostry Anastazji.
