Przepisy Przepisy wegetariańskie

Kotlety z soczewicy pieczone w piekarniku – zdrowe i sycące

Na szybki obiad w środku tygodnia, do lunchboxu albo jako bezmięsna kolacja sprawdzają się kotlety z soczewicy pieczone w piekarniku. Są sycące, dobrze trzymają formę i nie wymagają smażenia na dużej ilości tłuszczu. W tej wersji masa jest doprawiona wyraźnie, ale bez przesady, dzięki czemu kotlety pasują zarówno do ziemniaków i surówki, jak i do kaszy czy sosu jogurtowego. Pieczenie daje równomierne zrumienienie i pozwala przygotować większą porcję za jednym razem.

Składniki na kotlety z soczewicy pieczone w piekarniku

Porcja wychodzi na około 10-12 średnich kotletów, czyli 3-4 porcje obiadowe. Najwygodniej użyć czerwonej soczewicy, bo gotuje się szybko i łatwo łączy z pozostałymi składnikami.

  • 250 g czerwonej soczewicy
  • 700 ml wody do gotowania
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 średnia marchewka
  • 2 jajka
  • 5-6 łyżek płatków owsianych górskich
  • 3 łyżki bułki tartej + trochę do ewentualnego zagęszczenia
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • szczypta chili lub pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 2 łyżki oliwy lub oleju rzepakowego

Jeśli soczewica po ugotowaniu jest bardzo mokra, masa wyjdzie ciężka i będzie się rozjeżdżać. Warto odparować ją chwilę w garnku albo odstawić na sitku na kilka minut.

Przygotowanie kotletów z soczewicy krok po kroku

  1. Soczewicę dokładnie przepłukać na sitku pod zimną wodą. Przełożyć do garnka, zalać 700 ml wody i gotować na małym ogniu przez 12-15 minut, aż będzie miękka i zacznie się lekko rozpadać. Pod koniec gotowania większość płynu powinna się wchłonąć. Jeśli zostanie go za dużo, soczewicę odcedzić i odstawić na kilka minut do przeschnięcia.
  2. W czasie gotowania soczewicy drobno posiekać cebulę i czosnek, a marchewkę zetrzeć na drobnych oczkach. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy, wrzucić cebulę i smażyć przez 4-5 minut, aż zmięknie i lekko się zeszkli. Dodać czosnek oraz marchewkę, smażyć jeszcze 2-3 minuty. Warzywa nie powinny się przypalić, tylko zmięknąć i stracić surowy smak.
  3. Płatki owsiane wsypać do miski i lekko rozgnieść dłonią albo krótko rozdrobnić blenderem. Nie chodzi o mąkę, tylko o to, żeby szybciej wchłonęły wilgoć i lepiej związały masę.
  4. Ugotowaną soczewicę przełożyć do dużej miski i lekko rozgnieść tłuczkiem do ziemniaków albo widelcem. Nie trzeba robić idealnie gładkiego puree. Kilka całych ziaren daje lepszą strukturę i sprawia, że kotlety nie przypominają pasty.
  5. Do soczewicy dodać podsmażoną cebulę z czosnkiem i marchewką, jajka, płatki owsiane, bułkę tartą, natkę pietruszki, kmin rzymski, paprykę, majeranek, chili, sól i pieprz. Wszystko dokładnie wymieszać łyżką lub dłonią. Masa powinna być gęsta, plastyczna i dawać się formować. Jeśli jest zbyt luźna, dosypać 1-2 łyżki bułki tartej i odstawić na 10 minut, żeby płatki wchłonęły nadmiar wilgoci.
  6. Piekarnik nagrzać do 200°C góra-dół. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i posmarować cienko pozostałą łyżką oliwy albo skropić olejem. Z masy formować kotlety wielkości dłoni, lekko spłaszczone. Układać na blasze z niewielkimi odstępami.
  7. Wierzch kotletów delikatnie posmarować odrobiną oliwy. Dzięki temu lepiej się zrumienią i nie będą matowe po upieczeniu. Piec przez 15 minut, następnie ostrożnie przewrócić łopatką na drugą stronę i dopiekać kolejne 10-12 minut.
  8. Po wyjęciu z piekarnika odczekać 5 minut przed podaniem. Zaraz po upieczeniu kotlety są jeszcze miękkie, ale po krótkim odpoczynku wyraźnie się stabilizują i łatwiej schodzą z papieru.

Jeśli masa ma trafić do burgerów, warto uformować nieco większe i grubsze kotlety. Wtedy dobrze wydłużyć drugi etap pieczenia o 2-3 minuty. Przy mniejszych kotlecikach do lunchboxu lepiej pilnować końcówki, bo szybko łapią kolor.

Nie warto miksować całej masy na gładko. Lekko rozgnieciona soczewica, miękka marchewka i płatki owsiane dają sprężysty środek, a po upieczeniu kotlety nie robią się zbite.

Wartości odżywcze kotletów z soczewicy

To danie dobrze sprawdza się w codziennym gotowaniu, kiedy ma być konkretnie, ale lżej niż przy klasycznych kotletach smażonych. Czerwona soczewica dostarcza sporo białka roślinnego i błonnika, dlatego kotlety sycą na długo i dobrze łączą się z warzywami oraz kaszami.

W przybliżeniu 1 porcja, czyli 3 średnie kotlety, dostarcza około 320-380 kcal, w zależności od wielkości i ilości użytej oliwy. W takiej porcji znajduje się zwykle około 16-20 g białka, sporo węglowodanów złożonych i wyraźnie mniej tłuszczu niż w wersji smażonej. Dodatkowym plusem jest zawartość żelaza, folianów i błonnika, który poprawia sytość i sprawia, że danie nie wymaga dużej ilości dodatków.

Jeśli kotlety mają stanowić pełny posiłek po treningu albo sycący obiad bez mięsa, warto podać je z pieczonymi ziemniakami, kaszą bulgur lub ryżem oraz surówką z czymś kwaśnym, na przykład z ogórkiem kiszonym, colesławem na jogurcie albo sałatką z pomidorów i cebuli.

Jak podawać kotlety z soczewicy pieczone w piekarniku

Najprostsza wersja obiadowa to ziemniaki puree, mizeria albo surówka z kiszonej kapusty. Takie dodatki dobrze równoważą delikatnie kremowy środek kotletów. Pasuje też kasza gryczana i sos pieczarkowy, ale w lekkiej wersji, bez zbyt dużej ilości śmietany.

Te kotlety bardzo dobrze wypadają również w bułce. Wystarczy dodać plaster pomidora, ogórek, sałatę i sos na bazie jogurtu z cytryną i czosnkiem. Dzięki przyprawom masa nie jest mdła, więc nawet po ostudzeniu kotlety mają wyraźny smak i nadają się do zabrania do pracy.

Na kolację można podać je po prostu z dipem: jogurtowym, tahini albo pomidorowym z odrobiną wędzonej papryki. W wersji bardziej warzywnej sprawdzi się też miska pieczonych warzyw i kilka kotletów na wierzchu, bez dodatku pieczywa.

Najczęstsze problemy przy pieczeniu kotletów z soczewicy

Za rzadka masa na kotlety z soczewicy

Najczęściej winna jest zbyt mokra soczewica albo zbyt grubo starta marchewka, która puściła dużo soku. W takiej sytuacji najlepiej nie dosypywać od razu dużej ilości bułki tartej, tylko dodać 1 łyżkę, wymieszać i odczekać kilka minut. Płatki i bułka potrzebują chwili, żeby zadziałać. Dobrze sprawdza się też krótkie schłodzenie masy w lodówce przez 15-20 minut.

Jeśli masa mimo wszystko rozpływa się podczas formowania, warto robić mniejsze kotlety. Łatwiej je odwrócić i szybciej się dopiekają. Zbyt duże i cienkie sztuki mają tendencję do pękania.

Suche albo zbyt zbite kotlety po upieczeniu

To zwykle efekt zbyt długiego pieczenia albo nadmiaru suchych składników. Jeśli masa przed pieczeniem jest bardzo twarda, po upieczeniu stanie się jeszcze bardziej zbita. Warto wtedy dodać 1-2 łyżki wody, jogurtu naturalnego albo odrobinę oliwy i ponownie wymieszać.

Zbyt suche kotlety można też uratować przy podaniu. Dobrze robi im sos jogurtowy z cytryną, szybki sos pomidorowy albo nawet łyżka hummusu rozsmarowana na talerzu. Wtedy danie zyskuje dodatkową wilgoć i nie wydaje się ciężkie.

Przy odwracaniu najlepiej użyć cienkiej, szerokiej łopatki i robić to dopiero wtedy, gdy spód jest już wyraźnie ścięty. Zbyt wczesne przewracanie to najprostsza droga do popękanych kotletów.

Przechowywanie i odgrzewanie

Upieczone kotlety można przechowywać w lodówce przez 3 dni w szczelnym pojemniku. Dobrze znoszą także mrożenie. Najwygodniej ułożyć je pojedynczo na tacy, wstępnie zamrozić, a potem przełożyć do woreczka lub pojemnika. Dzięki temu nie sklejają się w jedną bryłę.

Do odgrzewania najlepiej użyć piekarnika albo patelni z odrobiną tłuszczu. W mikrofalówce środek szybko robi się gorący, ale skórka mięknie i znika przyjemna, pieczona struktura. W piekarniku wystarczy zwykle 8-10 minut w 180°C. Po rozmrożeniu kotlety nadal trzymają kształt, dlatego nadają się do przygotowania na zapas.

Jeśli planowane jest wykorzystanie ich do lunchboxów, dobrze piec je dzień wcześniej i zostawić do całkowitego wystudzenia. Na drugi dzień są bardziej zwarte, łatwiej je zapakować i nie kruszą się przy krojeniu.

Similar Posts