Syrop z kwiatu czarnego bzu zaskakuje intensywnym kwiatowo-cytrusowym aromatem i głębokim, lekko miodowym posmakiem. Idealnie sprawdza się zarówno jako domowy „lek” na przeziębienie, jak i baza do napojów, deserów czy drinków. Dzięki odpowiednim proporcjom i prostym trikom kuchennym można uzyskać gęsty, klarowny syrop, który bez problemu przetrwa całą zimę. Warto poświęcić dwa dni na proces maceracji, bo właśnie wtedy z kwiatów wyciągane jest to, co najlepsze – smak, zapach i cenne związki. Dobrze zrobiony syrop potrafi całkowicie zastąpić gotowe, apteczne syropy z dodatkami, których w domu nikt nie potrzebuje.
Składniki na syrop z kwiatu czarnego bzu
Porcja na ok. 3–4 litry gotowego syropu (w zależności od długości odparowywania):
- 40–50 dużych baldachów kwiatu czarnego bzu (w pełni rozkwitu)
- 2 litry wody (przegotowanej lub filtrowanej)
- 1,7–2 kg cukru (najlepiej biały – zapewni ładny, jasny kolor syropu)
- 2 duże cytryny (najlepiej ekologiczne, o cienkiej skórce)
- opcjonalnie: 1 limonka lub dodatkowa cytryna dla wyraźniejszej kwasowości
- opcjonalnie: 1–2 łyżeczki kwasku cytrynowego (do wyostrzenia smaku i lepszej trwałości)
Do tego przydadzą się: duży garnek (min. 5–6 l), duża miska lub drugi garnek do maceracji, gaza lub czysta ściereczka lniana, sitko, lejek i wyparzone butelki/słoiki.
Przygotowanie syropu z kwiatu czarnego bzu
-
Zbieranie i przygotowanie kwiatów
Kwiaty zbiera się w suchy, słoneczny dzień, najlepiej w godzinach przedpołudniowych, gdy są już całkowicie rozwinięte, ale jeszcze nie przesuszone. Baldachy powinny być kremowo-białe, bez brązowych, uschniętych miejsc. Po przyniesieniu do domu kwiaty rozkłada się na kilka minut na gazecie lub ręczniku papierowym, aby wyszły z nich ewentualne owady. -
Nie myć kwiatów
Kwiaty nie powinny być myte pod wodą, bo właśnie na delikatnym pyłku opiera się ich smak i aromat. Wystarczy delikatnie otrzepać każdy baldach nad zlewem lub miską, usuwając większe paprochy. Zbyt intensywne płukanie odbierze większość smaku. -
Przygotowanie zalewy
W dużym garnku zagotowuje się 2 litry wody. Gdy zacznie wrzeć, garnek odstawia się z ognia i odczekuje, aż woda lekko przestygnie – powinna być gorąca, ale nie wrząca (ok. 80–85°C). Zbyt wysoka temperatura może „ugotować” kwiaty i spłaszczyć aromat. -
Układanie kwiatów i cytrusów
W dużej misce lub drugim garnku układa się warstwami baldachy bzu, odcięte z jak najdłuższych, zielonych łodyg (łodygi mogą dać gorycz, więc zostawia się jedynie krótkie fragmenty przy samych kwiatach). Cytryny (i ewentualnie limonkę) dokładnie się szoruje, można sparzyć wrzątkiem, a następnie kroi w cienkie plasterki. Plasterki cytrusów układa się pomiędzy warstwami kwiatów. -
Zalewanie kwiatów wodą
Kwiaty i cytrusy zalewa się gorącą wodą tak, aby wszystko było dokładnie przykryte. Naczynie przykrywa się pokrywką lub talerzem, a dodatkowo można nakryć ściereczką. Całość odstawia się w chłodne miejsce na 24 godziny, co jakiś czas delikatnie mieszając, żeby wszystkie kwiaty miały kontakt z wodą. -
Drugi dzień maceracji
Po 24 godzinach zalewę przecedza się przez gęste sitko wyłożone gazą lub cienką ściereczką do czystego garnka, dokładnie odciskając kwiaty i cytrusy (w rękawiczkach lub przez ściereczkę, bo aromat jest intensywny). Powstaje aromatyczny „napar” z bzu. Dla pełnego smaku dobrze jest zostawić kwiaty jeszcze raz zalane tą samą cieczą na kolejne 12–24 godziny, ale nie jest to obowiązkowe – to opcja dla tych, którzy wolą mocniejszy aromat. -
Dodawanie cukru i regulacja kwasowości
Do przecedzonego płynu dodaje się cukier – na 2 litry naparu najlepiej dać ok. 1,7–2 kg cukru. Mniej cukru da syrop rzadszy i mniej trwały, więcej – bardzo gęsty i długo przechowywany, ale słodszy. W tym momencie można dodać 1–2 łyżeczki kwasku cytrynowego, jeśli syrop ma być bardziej wyrazisty w smaku. -
Podgrzewanie syropu
Garnek z naparem i cukrem stawia się na małym ogniu i podgrzewa, aż cukier całkowicie się rozpuści. Nie ma potrzeby gotowania na pełnym ogniu – lepiej utrzymywać lekkie pyrkanie poniżej wrzenia przez ok. 10–15 minut. Jeśli na wierzchu pojawi się piana, delikatnie zbiera się ją łyżką, syrop będzie wtedy bardziej klarowny. -
Kontrola gęstości
Po rozpuszczeniu cukru można wydłużyć gotowanie, jeśli ma się ochotę na gęstszy, bardziej „miodowy” syrop. Należy jednak pamiętać, że po ostudzeniu jeszcze trochę zgęstnieje. Dobrze jest próbować łyżeczką – jeśli syrop lekko oblepia łyżkę i tworzy powolny strumień, gęstość jest odpowiednia. -
Przygotowanie butelek lub słoików
W czasie gdy syrop się podgrzewa, trzeba przygotować naczynia: butelki lub słoiki dokładnie się myje, następnie wyparza wrzątkiem lub nagrzewa w piekarniku (ok. 110°C przez 10 minut). Zakrętki również powinny być czyste i dobrze dopasowane. -
Rozlewanie i pasteryzacja
Gorący syrop przelewa się przy pomocy lejka do gorących butelek/słoików, zostawiając ok. 1 cm wolnej przestrzeni od brzegu. Naczynia od razu się zakręca. Przy starannie wykonanym podgrzewaniu i gorącym rozlewie często nie ma potrzeby dodatkowej pasteryzacji. Jeśli syrop ma stać dłużej niż rok lub przechowywany będzie w cieplejszym miejscu, można przeprowadzić krótką pasteryzację – ok. 10 minut w 80–85°C (w garnku z wodą lub piekarniku).
Dla najpełniejszego aromatu kwiatowego najlepiej nie używać wrzątku ani do zalewania kwiatów, ani do długiego gotowania syropu – temperatura ok. 80–90°C w zupełności wystarcza, by wydobyć smak, a nie zabić delikatnego zapachu.
Wartości odżywcze syropu z kwiatu czarnego bzu
Kwiat czarnego bzu jest bogaty w flawonoidy, związki fenolowe i olejki eteryczne, które działają wspierająco na organizm w okresie przeziębień. W syropie, mimo obecności cukru, pozostaje sporo z tych związków, bo kwiat nie jest długo gotowany, a jedynie zaparzany i delikatnie podgrzewany.
Ze względu na dużą ilość cukru (ok. 60–65 g na 100 ml syropu przy standardowych proporcjach) jest to produkt wysokokaloryczny – przybliżone wartości dla 1 łyżki (ok. 10 ml):
– energia: ok. 25–30 kcal
– węglowodany: ok. 6–7 g (głównie cukry proste)
– śladowe ilości witaminy C i antyoksydantów pochodzących z kwiatu bzu
W praktyce syrop stosuje się w niewielkich ilościach – jako dodatek do herbaty, wody lub deserów. Dla osób ograniczających cukier można zmniejszyć jego ilość, ale trzeba liczyć się z krótszym terminem przydatności i przechowywaniem w lodówce.
Jak zbierać kwiat czarnego bzu bez błędów
Kiedy zbierać kwiaty czarnego bzu na syrop
Najlepszy moment na zbiór przypada zazwyczaj na koniec maja i czerwiec, w zależności od regionu i pogody. Kwiaty powinny być w pełni rozwinięte, kremowobiałe, intensywnie pachnące. Jeśli na baldachach pojawia się już sporo zielonych kuleczek (zaczątki owoców), to znak, że roślina powoli kończy kwitnienie – takie kwiaty dają słabszy i mniej delikatny aromat.
Nie warto zbierać kwiatów po deszczu – są wtedy mokre, wypłukane i mają zdecydowanie mniej pyłku, a co za tym idzie, mniej smaku. Zbiór w ciepłe, suche przedpołudnie to najprostsza rzecz, która robi ogromną różnicę w jakości gotowego syropu.
Gdzie zbierać i jak rozpoznać czarny bez
Kwiaty najlepiej zbierać z krzewów rosnących z dala od ruchliwych dróg, torów kolejowych i terenów pryskanych opryskami. Im „czystsze” miejsce, tym mniej zanieczyszczeń trafi do syropu. Krzew czarnego bzu ma charakterystyczne, duże baldachy złożone z maleńkich kremowych kwiatuszków i intensywnie pachnie. Liście są pierzaste, złożone z 5–7 mniejszych listków, a kora na starszych gałęziach szarawa, lekko popękana.
Nie należy mylić czarnego bzu z innymi krzewami o białych kwiatach, np. z tawliną czy jarzębiną – w razie wątpliwości lepiej porównać roślinę ze zdjęciami z atlasu roślin lub aplikacją do rozpoznawania roślin.
Przechowywanie i wykorzystanie syropu z czarnego bzu
Syrop z odpowiednią ilością cukru, dobrze podgrzany i rozlany na gorąco do wyparzonych butelek, może stać w ciemnym, chłodnym miejscu nawet 12–18 miesięcy. Po otwarciu butelkę lub słoik przechowuje się w lodówce i zużywa w ciągu kilku tygodni.
Kolor syropu może się z czasem lekko przyciemniać – to naturalne i nie oznacza zepsucia, o ile nie pojawia się pleśń, zmętnienie czy nieprzyjemny zapach. Jeśli syrop jest bardzo gęsty, przed użyciem dobrze jest go lekko wstrząsnąć lub wymieszać.
Syrop z czarnego bzu na przeziębienie – jak stosować
W okresie jesienno-zimowym syrop z kwiatu czarnego bzu stosuje się często jako domowe wsparcie przy pierwszych objawach przeziębienia. Standardowo podaje się 1–2 łyżki syropu dodane do ciepłej (nie wrzącej) herbaty lub wody. Wrzątek może obniżyć aktywność części związków bioaktywnych, więc lepiej poczekać, aż napój lekko przestygnie.
Latem syrop rewelacyjnie sprawdza się jako baza do lemoniad – wystarczy dodać 2–3 łyżki syropu na szklankę zimnej wody, kilka kostek lodu i plasterek cytryny. Nadaje się także do polewania naleśników, gofrów, jako słodzik do owsianki czy jogurtu naturalnego.
Sprawdza się również w kuchni „dla dorosłych”: dodany do prosecco, wytrawnego wina musującego czy klasycznego drinka z ginem tworzy lekko kwiatową, bardzo aromatyczną kompozycję. W takim zastosowaniu warto przygotować syrop nieco gęstszy i intensywniejszy smakowo.
Przy rozsądnym dawkowaniu syrop z czarnego bzu może stać się jednym z tych domowych produktów, do których co roku chętnie się wraca – i po smak lata w środku zimy, i po wsparcie w czasie przeziębień.
